Czcionka:
Kontrast:
W Tropach Elbląskich tętni życie
data dodania: 17.01.2024
W Tropach Elbląskich tętni życie

Tropy Elbląskie – niewielka miejscowość w gminie Elbląg. Jak się okazuje nie potrzeba wiele, aby stworzyć coś wspaniałego. I to właśnie w Tropach Elbląskich, miejscowości, którą zamieszkuje około 70 mieszkańców, powstało Koło Gospodyń Wiejskich. Po co? – Nasza mała społeczność postanowiła zawalczyć o swoje być albo nie być – mówi Grażyna Kordek.

 

„Nasze Tropy”, bo tak nazywa się Koło, powstało 25 sierpnia 2022 roku. – Założone zostało z chęci i potrzeby zaistnienia naszej wsi, która wymierała, gasła – opowiada Grażyna Kordek. - Po wyborze nowej pani sołtys w 2022 r. nastąpiło poruszenie.

- Specjalizujemy się w jednoczeniu i pobudzaniu naszej wsi i ludzi tu zamieszkujących – opowiada nasza rozmówczyni. - A jako KGW zajmujemy się tworzeniem rękodzieła, głównie makramy, obrazy malowane na płótnie, ozdobne deski wypalane czy stroiki świąteczne. Przygotowujemy również pyszne potrawy, ciasta, latem robimy syropy, suszymy zioła, robimy przetwory i nalewki.

Działalność w Kole przynosi jego członkom ogromną radość. - Przede wszystkim jednak satysfakcję z zadowolenia mieszkańców, z tego, jak są szczęśliwi, że w wiosce, która była na wymarciu, o której istnieniu nikt nie słyszał w gminie, a co dopiero dalej, zaczęło tętnić życie – dodaje nasza rozmówczyni. - Tworzymy okazje do spotkań, wyciągamy ludzi z domów. Cieszymy się naszą ciężką pracą, efektami, sukcesami. Kiedy spotykamy się rzadziej, tęsknimy, bo w sezonie letnim często widzimy się nawet 5 razy w tygodniu.

Które sukcesy są dla członków Koła najważniejsze? – To podziękowania od osób samotnych, starszych, radość w ich oczach, to, że po latach pogodziły się dwie sąsiadki, kiedyś najlepsze przyjaciółki. Cieszą również sukcesy na zewnątrz, osiągnięcia na szczeblu gminnym, wojewódzkim i cieszy to, że nie musi to być pierwsze miejsce, wystarczy duma, że zrobiliśmy dobrą robotę. Mamy też dużo panów, którzy prężnie działają, mamy młodzież, która chętnie spędza z nami czas i jeździ na wyjazdy. To jest sukces, że wolą tak spędzać czas. Także osoby starsze, które mówią, że dzięki KGW czują się 10 lat młodziej.

Jakie trudności napotykają na swojej drodze członkowie Koła? - Największym naszym problemem jest brak świetlicy wiejskiej – zauważa pani Grażyna. - Na tę chwilę korzystamy z malutkiego pomieszczenia OSP, które nie działało, ale teraz rusza pełną parą i będzie nam jeszcze trudniej się pomieścić. Latem posiłkujemy się namiotami rozstawianymi na świeżym powietrzu. Zimą jest bardzo trudno i bardzo ciasno. Bardzo potrzebujemy pomocy w tym zakresie, nowa świetlica to nasz priorytet, nasze marzenie, które musi się spełnić. Oczywiście gmina na czele z wójtem są nam bardzo przychylni i obiecali nam salę, ale potrzeba na to czasu i pieniędzy.

Członkowie Koła nadal chcą działać dla lokalnej społeczności, reklamować wieś, rezerwat przyrody jeziora Druzno oraz piękną przyrodę, która jest wokół wsi. – Nie przerywamy naszych cotygodniowych spotkań, gdzie planujemy, rozmawiamy, tworzymy pomysły i robimy rękodzieła. Mamy też postanowienie noworoczne - chodzimy do domu każdego członka naszego KGW w dniu jego urodzin z życzeniami, tortem i małym upominkiem i to jest realizowane. Uśmiech, zadowolenie i radość solenizantów są bezcenne.

- Osiągnięte nagrody i rozpoznawalność na szczeblu wojewódzkim dały nam motywację do dalszego działania. Nie musi być nas dużo, żeby osiągnąć bardzo wiele – zauważa nasza rozmówczyni. - W tak krótkim czasie, zaczynając od niczego, możemy pochwalić się licznymi nagrodami. Chcemy jednoczyć ludzi, pomagać im, żeby pomagali sobie nawzajem, rozmawiali ze sobą, widzieli się. Poprzez dalsze inicjatywy na pewno tak się stanie. Planujemy przyciągnąć do nas turystów, osoby zainteresowane przyrodą, naturą, zagrożonymi gatunkami ptaków, roślin. Mamy piękne pomniki przyrody, cmentarz mennonicki, pozostałości po chatach podcieniowych. Możemy się pochwalić udziałem w dwóch edycjach programu Danie Wspólnych Chwil Fundacji Biedronki, pierwszym miejscem w konkursie potrawy z wieprzowiny na dożynkach wojewódzkich za naszą sławną już golonkę, trzecim miejscem za potrawę w bitwie regionów, pierwszym miejscem za stroje ludowe na dożynkach wojewódzkich, drugim i trzecim miejscem za stoisko na dożynkach wojewódzkich, pierwszymi i drugimi miejscami na dożynkach gminnych w każdym roku od powstania KGW, więc nie osiadamy na laurach i nie zamierzamy na tym poprzestać – kończy Grażyna Kordek.

 

Karolina Król

fot. archiwum KGW