Czcionka:
Kontrast:
Profesjonalizm i wrażliwość
data dodania: 13.03.2026
Profesjonalizm i wrażliwość

Hospicjum Elbląskie im. dr Aleksandry Gabrysiak od blisko czterech dekad niesie pomoc tym, którzy mierzą się z najtrudniejszym doświadczeniem choroby nieuleczalnej. Realizując ważne usługi społeczne, hospicjum nie tylko zapewnia kompleksową opiekę pacjentom, ale również wspiera ich rodziny. Misją placówki jest służba drugiemu człowiekowi, prowadzona bezpłatnie i z pełnym zaangażowaniem zespołu, który od 1987 roku towarzyszy mieszkańcom Elbląga i regionu w najtrudniejszych chwilach życia. Placówka prowadzona jest przez Stowarzyszenie na rzecz Hospicjum Elbląskiego.

Elbląskie hospicjum

Choć wiele osób hospicjum kojarzy głównie z osobami starszymi, elbląska placówka opiekuje się także dziećmi. Nad zdrowiem pacjentów czuwa profesjonalny personel: lekarze, pielęgniarki, opiekunki medyczne, salowe, fizjoterapeuci, psychologowie oraz duchowny. Wszystkie działania wspiera grupa wolontariuszy, którzy są integralną częścią hospicyjnej wspólnoty. Elbląskie hospicjum to: Hospicjum Stacjonarne działające całodobowo przez siedem dni w tygodniu, Hospicjum Domowe dla Dorosłych, Hospicjum Domowe dla Dzieci, a także Hospicjum Domowe w Pasłęku oraz Zespoły Wentylacji Mechanicznej dla Dorosłych i Dzieci - z wizytami zespołu w domach pacjentów. Działa też Poradnia Medycyny Paliatywnej - ambulatoryjnie. Jak informuje dr Wiesława Pokropska, dyrektor Hospicjum Elbląskiego im. dr A. Gabrysiak, szczególną częścią wsparcia są pobyty dzienne.

- To wyjątkowa propozycja, dzięki której pacjenci mogą raz w tygodniu przyjechać zapewnionym przez nas transportem na zajęcia terapeutyczne, rehabilitację, rozmowy i spotkania w grupie. To czas, który daje nie tylko profesjonalną pomoc, ale także radość ze wspólnego bycia, poczucie wspólnoty i chwilę wytchnienia rodzinom. Podczas spotkań słyszymy wiele miłych słów: „To dla mnie święty czas” - mówi jedna z uczestniczek, podkreślając, jak ważna jest możliwość wyjścia z domu i spotkania z ludźmi, którzy rozumieją jej sytuację. Rozmawiamy wtedy o radościach i trudnościach, o przemijaniu, stracie i nadziei. Jest też miejsce na ćwiczenia i naukę nowych umiejętności, takich jak rękodzieło czy wymiana przepisów kulinarnych, oraz na odkrywanie piękna przyrody w hospicyjnym ogrodzie. „Tu mogę być sobą” - dodaje inny uczestnik. „Śmiech i rozmowy dodają mi siły” - mówi Anna Podhorodecka, manager marki. Od kilku lat stowarzyszenie zatrudnia również opiekunów medycznych.

- Uważamy, że ich wsparcie w domach pacjentów jest kluczowe, ponieważ wiele rodzin nie stać na samodzielne finansowanie takiej pomocy - mówi dyrektor. - Dzięki temu, że zapewniamy bezpłatną i profesjonalną opiekę medyczną w domach pacjentów, możliwe jest stworzenie godnych warunków życia do końca, a bliscy otrzymują wytchnienie i realną ulgę. Hospicjum pełni także rolę ośrodka szkoleniowego - jest akredytowane w zakresie specjalizacji z medycyny paliatywnej dla lekarzy, a ponadto współpracuje ze szkołami i uczelniami, umożliwiając studentom i słuchaczom kierunków medycznych odbywanie praktyk. Szkoleni są także wolontariusze, którzy później wspierają pacjentów.

Stowarzyszenie

Placówka jest prowadzona przez Stowarzyszenie na rzecz Hospicjum Elbląskiego, posiadające status organizacji pożytku publicznego. Podstawą finansowania działalności jest kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, który obejmuje między innymi hospicjum stacjonarne i opiekę domową. Opiekunowie medyczni w domach pacjentów oraz pobyty dzienne finansowane są ze środków pozyskiwanych przez stowarzyszenie z darowizn, 1,5 proc. podatku, grantów i wsparcia od lokalnych firm oraz osób prywatnych.

- W ostatnich 12 miesiącach tę opiekę w dużej mierze finansowaliśmy dzięki programowi Oddech dla Hospicjów Fundacji Biedronki, w ramach którego otrzymaliśmy 250 tysięcy złotych. Dzięki temu pacjenci i ich rodziny mogą korzystać z dodatkowych form opieki, które realnie poprawiają jakość życia. Ze środków stowarzyszenia finansujemy także bieżące remonty, zakup sprzętu medycznego i technicznego, a w razie potrzeby rozbudowę infrastruktury - dodaje Wiesława Pokropska. - Pacjenci hospicjum zawsze mogą liczyć na fachową pomoc. Ważną rolę odgrywają tu również wolontariusze.

- Wspierają chorych rozmową, obecnością, pomocą w codziennych czynnościach czy organizacją zajęć - mówi dyrektorka hospicjum. - Angażują się w wydarzenia, kampanie i akcje charytatywne. Ich obecność daje pacjentom poczucie wspólnoty i przypomina, że nie są sami, a zespół pracowników otrzymuje potrzebne odciążenie. Hospicjum współpracuje z elbląskim samorządem, placówkami medycznymi, edukacyjnymi, organizacjami pozarządowymi i instytucjami kultury. Ta sieć współpracy pozwala lepiej odpowiadać na potrzeby chorych i rodzin, a także angażować społeczność w budowanie kultury solidarności.

Codzienność hospicjum

- Placówka niemal codziennie staje przed trudnymi wyzwaniami. Najważniejszym z nich jest tworzenie bezpiecznego i przyjaznego środowiska zarówno dla pacjentów i ich rodzin, jak i dla całego zespołu pracowników. To od profesjonalizmu i wrażliwości personelu zależy jakość opieki nad pacjentami i wsparcie rodzin. Dlatego dokładamy starań, by pracownicy mieli przestrzeń do pracy, rozwoju i regeneracji. Co roku hospicjum aktywnie włącza mieszkańców Elbląga i okolic do wspólnego działania - tłumaczy dr Pokropska.

Jak podkreśla Anna Podhorodecka, tylko w akcję Pola Nadziei angażuje się około 600 wolontariuszy. Szczególne znaczenie mają właśnie Pola Nadziei, których stałą częścią są kwesty oraz Bieg i Marsz Nadziei wraz z rodzinnym piknikiem. W wydarzeniach tych biorą udział setki mieszkańców, którzy maszerują i biegną w geście solidarności, a następnie spotykają się przy wspólnym piknikowym stole. - Dzięki takim inicjatywom budujemy kulturę wrażliwości i pokazujemy, że troska o osoby chore i ich bliskich jest wspólną odpowiedzialnością całej społeczności.

- Najtrudniejsze są chwile towarzyszenia przy odchodzeniu pacjentów - mówi dyrektorka. - Trudne bywa też poczucie, że nie można zrobić więcej, mimo ogromnego zaangażowania, czy mierzenie się z lękiem i cierpieniem, którego nie da się całkowicie złagodzić. W obliczu śmierci trzeba umieć unieść ciężar obecności, a jednocześnie chronić siebie - to wymaga równowagi między empatią a dystansem. Jednak właśnie w tych chwilach trudności rodzi się największy sens tej pracy. Daje radość świadomość, że pacjenci i ich rodziny nie byli sami, że doznali troski, ciepła i godności w ostatnim etapie życia. Minimalizowanie cierpienia, łagodzenie bólu, bycie blisko - kiedy ktoś mówi „dziękuję”, „dobrze, że tu jesteście” - to momenty, które zostają na długo. Praca w hospicjum pozwala też inaczej spojrzeć na życie, docenić małe gesty, bliskość i sens obecności - kończy Anna Podhorodecka.

Karolina Król

Fot. archiwum SnrHE



Tekst ukazała się w nr 3(201)/2025 "Pozarządowca". Bezpłatne wydanie elektroniczne można pobrać TUTAJ.