W Pasłęku, niewielkim, liczącym ponad 12 tys. mieszkańców mieście leżącym w Krainie Kanału Elbląskiego (dawne Prusy Górne), od niemal roku rozwija się ciekawa inicjatywa łącząca lokalnych producentów, mieszkańców i turystów. Mowa o Bioryneczku „Smak Natury i Kultury", organizowanym w każdą sobotę przy ul. Kanału Elbląskiego 2. O tym niezwykłym przedsięwzięciu rozmawiamy z jego pomysłodawcami i organizatorami - Stanisławą i Bogdanem Pańczuk ze Stowarzyszenia „Łączy Nas Kanał Elbląski" Lokalna Grupa Działania w Pasłęku.
- Bioryneczek ruszył w grudniu 2024 r., a już dziś na stałe wpisał się w rytm miasta. Jak tego dokonaliście?
- Od dawna marzyło nam się miejsce, gdzie lokalni producenci mogliby sprzedawać swoje wyroby bezpośrednio mieszkańcom. Chcieliśmy skrócić dystans - od pola na stół - i pokazać, że w Krainie Kanału Elbląskiego mamy naprawdę wyjątkowe, bardzo wysokiej jakości produkty. To marzenie udało się zmaterializować - mówi z nieukrywaną dumą prezes stowarzyszenia Stanisława Pańczuk.
- Ilu sprzedawców można spotkać na sobotnim Bioryneczku? Czy są to głównie lokalni rolnicy?
- Mamy obecnie 33 wystawców, głównie z okolic Pasłęka, ale też Małdyt i Elbląga, którzy są producentami oferowanych produktów. Od początku przyjęliśmy prostą, ale nośną ideę: produkty prosto od producenta, bez pośredników. Znajdziemy tu zarówno osoby fizyczne, jak i prawne, organizacje pozarządowe, m.in. Stowarzyszenie Na Rzecz Rozwoju Wsi „Aniołowo", Stowarzyszenie Mieszkańców Wsi Oleśno „Wieś z pomysłem", właścicieli gospodarstw rolnych, jak gospodarstwo rolne Danuty Jasek czy gospodarstwo sadownicze Jelonki. Jest też wielu indywidualnych producentów nie tylko żywności, ale różnych lokalnych produktów naturalnych - dopowiada Bogdan Pańczuk.
- Czy każdy może zgłosić chęć sprzedaży wytworzonych przez siebie produktów?
- Jesteśmy otwarci i zapraszamy do współtworzenia Bioryneczku producentów z Krainy Kanału Elbląskiego, z miast takich jak Elbląg, Iława, Ostróda oraz gmin wiejskich i miejsko-wiejskich: Elbląga, Gronowa Elbląskiego, Iławy, Małdyt, Markus, Miłomłyna, Morąga, Ostródy, Pasłęka, Rychlik, Zalewa oraz otuliny obejmującej gminy obszaru Kanału Elbląskiego LGD – Godkowa, Kicieli, Susza. Chętnie przyjmiemy wyroby z własnego albo lokalnego gospodarstwa rolnego, ogrodniczego, hodowlanego, rybnego, płody leśne i przetwory, wyroby rękodzielnicze własnego rzemiosła i manufaktury, a także lokalne usługi turystyczne i edukacyjne.
- Co obecnie można kupić na Bioryneczku?
- Na stoiskach króluje żywność: sery kozie, owcze i krowie, mleko, jaja, przetwory wędliniarskie: wędzonki, kiełbasy, pasztety, galarety i smalec. Można też kupić przetwory rybne, zarówno ryby wędzone, jak i zupy czy sałatki. Są świeże owoce i warzywa, przetwory warzywne, m.in. kapusta kiszona, przetwory owocowe, wyroby cukiernicze, ciasta i ciastka, a także Ruchańce - nasz produkt tradycyjny. Do tego miody, pieczywo, głęboko mrożone pierogi. Nie brakuje również naturalnych kosmetyków, takich jak mydła, szampony, maści, olejki, czy artystycznego rękodzieła - piękne i praktyczne torby szydełkowe, maskotki, ozdoby z drewna, koronki i dekoracje sezonowe – wymienia Stanisława Pańczuk.
- Oferta jest bardzo szeroka, ale chcieliśmy od początku stworzyć miejsce, w którym mieszkańcy będą mogli nie tylko kupić zdrową żywność i rękodzieło, ale też spotkać się, porozmawiać i poczuć się częścią lokalnej wspólnoty - dodaje Bogdan Pańczuk.
- Ambitne zadanie! Czy rzeczywiście udało się uzyskać taką integrację?
- Z dumą możemy powiedzieć, że tak. Z naszymi wystawcami i odwiedzającymi jesteśmy jak jedna wielka rodzina. I to całkiem spora rodzina - dodaje śmiejąc się Stanisława Pańczuk - bo w sumie na niemal 50 zorganizowanych bioryneczków przybyło już ponad 6500 osób!
- Nasz Bioryneczek to nie tylko zakupy, ale właśnie przestrzeń spotkania - podkreśla Bogdan Pańczuk. - Przychodzący zaprzyjaźniają się z wystawcami, dopytują o metody produkcji, poznają historie stojące za produktami, uczestniczą w degustacjach. Bioryneczek to nie jest zwykły targ, to wydarzenie, które integruje - takie nasze małe święto natury i kultury. Tu liczy się jakość i autentyczność. Nie ma przypadkowych stoisk - są za to ci, którzy oferują rzeczywiście lokalne, naturalne i wysokiej jakości wyroby. Staramy się, żeby to była przestrzeń do budowania relacji, wymiany doświadczeń, przepisów, rodzinnych historii, a nie tylko do handlu.
- Jakie są największe wyzwania, z którymi się mierzycie?
- Z jednej strony ogranicza nas sezonowość oferowanych produktów. Zimą trudniej o świeże warzywa i owoce, dlatego promujemy przetwory - kiszonki, konfitury czy produkty z dłuższą trwałością, jak mrożone pierogi. Z drugiej strony powierzchnia dla wystawców mogłaby być większa. W ciepłych miesiącach wykorzystujemy też teren wokół budynku, ale kiedy pada deszcz albo jest zimno, musimy zmieścić się w środku. Wreszcie ważnym wyzwaniem jest nie tylko utrzymanie różnorodności produktów i zainteresowania odwiedzających, ale budowanie i utrwalanie poczucia wspólnoty. Służą temu m.in. organizowane przez nasze stowarzyszenie kawiarenki społeczne - otwarte spotkania, skierowane do wszystkich, którzy chcą zadbać o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne, świadomie wybierać produkty spożywcze, interesują się rolniczym handlem detalicznym, regionalną kuchnią, ziołolecznictwem czy walorami kulturowymi i turystycznymi naszego regionu.
- Kończąc rozmowę, nie mogę powstrzymać się od konkluzji, że Wasz Bioryneczek pokazuje, jak jedna inicjatywa - będąca połączeniem przedsiębiorczości, tradycji i edukacji, przyciągająca turystów chcących poznać autentyczne smaki i rękodzieło regionu - może stać się ważnym elementem życia lokalnej społeczności i wartym naśladowania przykładem ekonomii społecznej.
- Dziękujemy i zapraszamy na Bioryneczek w każdą sobotę od 9:00 do 13:00, kiedy to Pasłęk pachnie świeżym chlebem, serami i miodem. Mamy nadzieję, że ten zapach oraz obecne tu smaki i atmosfera wpiszą się na stałe w krajobraz nie tylko naszego miasta, ale i całego regionu - podsumowują Stanisława i Bogdan Pańczukowie.
rozmawiała Alicja Dobrosielska
Fot. z archiwum Staniaławy i Bogdana Pańczuk
Tekst ukazała się w nr 3(201)/2025 "Pozarządowca". Bezpłatne wydanie elektroniczne można pobrać TUTAJ.